środa, 8 lutego 2012

Wstęp

Język jaki jest każdy widzi, słyszy, a czasem nawet czuje. I chyba właśnie w tym czuciu kryje się istota językowej elegancji, o którą – jako człowiek zafascynowany językiem i jego możliwościami – zabiegam i którą staram się upowszechnić. Niestety, tę potrzebę dzielenia się estetyką i uwrażliwieniem na język, skutecznie ogranicza coraz powszechniejsze zjawisko o wdzięcznej nazwie „wulgaryzacja ”. 

Postanowiłam więc podejść do zagadnienia empirycznie, stąd pomysł powołania do życia grupy, która w formie warsztatowej podjęłaby próbę przeanalizowania współczesnych zwyczajów i obyczajów językowych. Po dwugodzinnej burzy mózgów (a było co burzyć!) i kolejnym dwóm godzinom spędzonym – wyjątkowo zapewne – przy komputerze, na warsztatowym stole pojawiły się tony kart, karteczek, arkuszy, pendrive'ów, długopisów, mazaków i pomysłów. 

Kopalnią materiałów źródłowych okazał się Facebook oraz internetowe wypowiedzi mniej i bardziej anonimowych autorów, które można połączyć jednym, niebrzydkim wyrazem – kontrowersyjne. Były głosy za i były głosy przeciw, ale jak to bywa w sytuacjach mocno nacechowanych emocjonalnie, obojętni wobec problemu głosu nie zabrali. Opinie w naszej projektowej grupie były równie spolaryzowany, możemy zatem stwierdzić, że jesteśmy chyba reprezentatywną grupa badawczą, także w zakresie korzystania z wyrazów i zwrotów powszechnie uznanych za polszczyznę nieliteracką. :) 

Kolejny czterogodzinny blok poświęciliśmy na przedzieranie się przez przemyślenia innych, co dla wszystkich nas stanowiło olbrzymi intelektualny wysiłek, zwłaszcza w czasie ferii. Trzeci etap pracy, równie twórczy, to opisanie naszych odkryć w postaci krótki blogowych postów. 

To, co zamieszczamy na tym blogu, to efekt naszych poszukiwań, dyskusji, przemyśleń i – mam nadzieję – fajnej zabawy z językiem. 


Przygotował:
Moderator